Otóż dlaczego znowu tu?
Otóż… zawsze unikałam prowadzenia więcej niż jednego bloga jednocześnie mając przekonanie, że taki układ w moim konkretnym przypadku prędzej czy później doprowadzi do przegrzania systemu i w rezultacie zamiast kilku blogów nie będzie żadnego.
A teraz mam trzy.
I jakoś nie zapowiada się na wybuch, wręcz przeciwnie, tym sposobem jest szansa, że prowadząc je na zmianę nie znudzę się żadnym z tematów a nawyk codziennego wklikiwania wpisu, wprawdzie upierdliwy, jednak nieuleczalny u tak wieloletniego nałogowca jak jamatka, zostanie zaspokojony.
Zauważyłam też przy okazji, że ja swoje blogi tworzę całościowo, od A do Z, co znaczy, że ich forma jest mi nie mniej bliska i osobista jak treść i jedno bez drugiego obyć się nie może, bo też jedno z drugiego wynika i jedno drugie napędza i rozplątując ten słowny węzeł jaki już na wstępie zdołałam zamotać, heh, wyjaśniam, że szablony moich blogów są chyba niewymienialne.
Tzn mogą podlegać drobnym modyfikacjom ale zasadniczy wzór jest stały dlatego, że powstał do konkretnego bloga o konkretnej treści na konkretny temat.
I nic dziwnego, skoro jest dla bloga, tym czym skóra dla człowieka dlatego nazywam go skórką a nie jakąś templatką, lejautem czy innym szablonem.
ble ble ble ble…
Chodzi o to, że nigdzie mi się tak dobrze o Ince nie pisze jak w Pampersowie!
Tak zauważyłam jak zaczęłam na nowo tu grzebać.
Ten blog jest do mojej dziewczynki po prostu przypisany razem z ta charakterystyczną ciemną różowością w jakiej Inoczce rzeczywiście jest do twarzy. Razem rośli od czwartego miesiąca i bez Pampersowa jakoś Inoczka w sieci zaistnieć nie może. Dlatego też nie da się Pampersowa kompletnie udupić. Przy tak żywotnej patronce?
I jeszcze jedno. W realu imię Inoczka zupełnie się nie przyjęło. Podobnie jak Inka. Te imiona też żyją tylko na tym blogu.
Tak czy owak…

heh… ależ przez ten ostatni miesiąc wiele zdążyło się zmienić… jest o czym opowiadać.







komentarze