rss notki
mail
...
...
...

kolejne strony

tagi

12 czerwca 2010

Re-inauguracja

Otóż dlaczego znowu tu?

Otóż… zawsze unikałam prowadzenia więcej niż jednego bloga jednocześnie mając przekonanie, że taki układ w moim konkretnym przypadku prędzej czy później doprowadzi do przegrzania systemu i w rezultacie zamiast kilku blogów nie będzie żadnego.

A teraz mam trzy.

I jakoś nie zapowiada się na wybuch, wręcz przeciwnie, tym sposobem jest szansa, że prowadząc je na zmianę nie znudzę się żadnym z tematów a nawyk codziennego wklikiwania wpisu, wprawdzie upierdliwy, jednak nieuleczalny u tak wieloletniego nałogowca jak jamatka, zostanie zaspokojony.

Zauważyłam też przy okazji, że ja swoje blogi tworzę całościowo, od A do Z, co znaczy, że ich forma jest mi nie mniej bliska i osobista jak treść i jedno bez drugiego obyć się nie może, bo też jedno z drugiego wynika i jedno drugie napędza i rozplątując ten słowny węzeł jaki już na wstępie zdołałam zamotać, heh, wyjaśniam, że szablony moich blogów są chyba niewymienialne.
Tzn mogą podlegać drobnym modyfikacjom ale zasadniczy wzór jest stały dlatego, że powstał do konkretnego bloga o konkretnej treści na konkretny temat.
I nic dziwnego, skoro jest dla bloga, tym czym skóra dla człowieka dlatego nazywam go skórką a nie jakąś templatką, lejautem czy innym szablonem.

ble ble ble ble…

Chodzi o to, że nigdzie mi się tak dobrze o Ince nie pisze jak w Pampersowie!
Tak zauważyłam jak zaczęłam na nowo tu grzebać.
Ten blog jest do mojej dziewczynki po prostu przypisany razem z ta charakterystyczną ciemną różowością w jakiej Inoczce rzeczywiście jest do twarzy. Razem rośli od czwartego miesiąca i bez Pampersowa jakoś Inoczka w sieci zaistnieć nie może. Dlatego też nie da się Pampersowa kompletnie udupić. Przy tak żywotnej patronce?

I jeszcze jedno. W realu imię Inoczka zupełnie się nie przyjęło. Podobnie jak Inka. Te imiona też żyją tylko na tym blogu.

Tak czy owak…

heh… ależ przez ten ostatni miesiąc wiele zdążyło się zmienić… jest o czym opowiadać.

kategoria notki Inka,blog — Tagi: , , — jamatka @ 10:46

11 czerwca 2010

Matko Nieboska! jaki tu burdel…

No sama nie wierzę ale wzięło mnie z rana na porządki właśnie w Pampersowie!

i wprawdzie miałam to zrobić stopniowo i po cichu ale to się przecież nie da… bo jak zobaczyłam ten bajzel na kolanie składany byleby coś wisiało, to okrzyk grozy w gardle mi uwięzł i wykrzyczeć gdzieś go muszę.

Linki… przede wszystkim linki i w ogóle cały sidebar.
Do wymiany!

Zatem to tu teraz co się wyświetla jest nieważne, bo jest w remoncie.

Pampersa wprawdzie R.I.P jak najbardziej ale jest teraz Jamatka i chyba tak zostanie bo od pierwszego razu przypadła mi ta ksywa do ucha.
Pierwszy raz tak się zdarzyło… wprawdzie prosty prosiaczek był jeszcze cool, ale za długo się pisze i w ogóle. A Jamatka jest strzałem w samo sedno.

No to okej. Biorę się za te porządki, zanim na deklaracjach się skończy, bo w domu Miski robią porządki drugi dzień w pracowni… bardzo gruntowne, bo szykują się powoli do wydzielenia pokoiku dla nas dziewczynek na dole, bo Inoczki rozwój, że tak powiem, motoryczny postępuje w takim tempie, że ani się obejrzymy jak nam dziecię popełznie. A wtedy na górce mieszkać się nie da, bo nerwowo nie wyrobię a łatwiej będzie zagrodzić wejście na schody niż wykombinować cokolwiek odwrotnego.

To tego…
To lecę!

kategoria notki blog — Tagi: , — jamatka @ 08:01

28 maja 2010

.

pampersa

kategoria notki blog — Tagi: , — jamatka @ 15:47

19 maja 2010

cudowne rozmnożenie

jak se tak posprzątałam plus dezynfekcja z deratyzacją mój wirtualny świat, to w poczuciu absolutnej niewidzialności przez ostatni tydzień pozakładałam tyle blogów w różnych miejscach, że sama nie gdzie co i kiedy a przede wszystkim po co.
Taki syndrom wiewiórki się pojawił obok syndromu Feniksa, na zasadzie, że swój do swego i rude do rudego.

Ano właśnie.
Inka trzy miesiące kończy i wypadałoby jakoś zasygnalizować.

Bo niestety wszystko wskazuje na to, że też dziwnie ryszawy rośnie Aganiok jeden, bo i bezbarwna karnacja, nie wiedzieć po kim, i te włoski, niby czarniawe a jednak rude, czyli jakiś taki kasztan chyba.
I to cholera nie wiedzieć po kim, bo jak pamięcią sięgam, ja i Tatko nikogo rudego w rodzinie niet.
Bo że niebieskie oczka do dałoby się znaleźć i u jednej prababki i u mego ojca.

Z okazji jubileuszu trzymiesięcznego Dzidzia… potocznie zwana w domu DI Di Loczek z powodu centralnego loczka na czubku głowy i skrótu DD od Dzidzia Demolka, uraczyła nas nowym talentem.
Jako zapowiedź bezkompromisowego wkurwu w przypadku braku reakcji na dziecka chcemisie, Dzidzia wydaje z siebie takie cykliczne dźwięki… ni to chrząkanie ni to kaszel. Takie coś podobne to Eghm Eghm Eghm pewnego Brzęczyszczykiewicza z pewnego filmu wojennego.
I to Eghm Eghm naszej Dzidzi to nie przypadek tylko celowy przekaz.

I długo bym tak mogła ale ja tu wpadłam na chwilę podrzucić linka do takiego bloga co nic na nim nie mam tylko trzymam se linki rozmaite dla pamięci.
A że z pamięcią u mnie nie teges coraz bardziej, to też tu wrzucam tego linka do tego bloga bo im bardziej się zalinkuję tym większa jest szansa, że dotrę na miejsce, o którym właśnie se przypomnę, że jej mam.
Kiedyś.
A ponieważ właśnie zabieram się za format laptopa, to z odtworzeniem zakładek może być problem a taki pomysł mi przyszedł właśnie do głowy i on w tych zakładkach jest zalinkowany a zakładek zaraz nie będzie bo format i tego…

http://prostyprosiaczek.wordpress.com/

Hmmm… w ogóle zapomniałam, że zakładałam bloga o takim adresie. Wiedziałam, że te linki gdzieś kiedyś zbierałam ale że to był prostyprosiaczek`s blog to nigdy bym na to nie wpadła.

No i tego… właśnie dlatego nie należy teraz mej obecności blogowej traktować jak bloga bo to wszystko jest ale jakby nie było…
bo oficjalnie na wakacjach blogowych jestem, tylko czasem jak bujam nogą to łóżeczko to tak mi się coś zaklika.
O, obudziła się solenizantka.

kategoria notki Inka,blog — Tagi: , , — jamatka @ 10:18

18 maja 2010

miedzy kołem a kwadratem przyprostokątnych naprzeciw pierwiastka sześciennego

Jest taka ogromnie przydatna opcja w wordpressie co się nazywa importuj lub exportuj bloga.
Za jej pośrednictwem w dziecinnie łatwy i szybki sposób można wyeksportować swego bloga do pliku XML a potem zrobić z nim co się chce… odłożyć na półkę np coby przeczekał do lepszych czasów.
I ja o tej funkcji zawsze dobrze wiedziałam, tylko jakoś nie po drodze było mi jej użyć i z powodu owego zaniedbania całe pampersstory.pl poszło się je… se poszło sobie w pierony.
Teraz został mi tylko gugle rider, a i to co łaska, bo z rozpędu pozbyłam się też wszystkich kont gugle-mailowych.
Ostał mi się jedynie prosty prosiaczek.
Zatem teraz dla rozrywki pomiędzy trójkątami równobocznymi a stycznymi do okręgu na zmianę robię sobie skórkę do matkanieboska.pl i archiwizuję, archiwizuję ile wlezie i co się jeszcze da.

a jest tegooo… matko ile ja się w życiu naklikałam!

Biorąc pod uwagę, że GRO tego dobra poszło w kosmos na zawsze to normalnie… normalnie, nie wiem czego bardziej żałować. Czy pokasowanych wpisów czy czasu zmarnowanego na ich stworzenie.

Takie na przykład moje granie
chronologicznie układam od końca… a do początku jeszcze ho ho!
Ale czyta mi się miło, tylko niestety materiał graficzny i video, jaki tym postom towarzyszył nie przetrzymał zawieruchy cyklicznie nawiedzającej moje blogi, dlatego czasami wpisy mówią o czymś, czego nie widać.

N`ale od czegóż pamięć i wyobraźnia…

JA MANACHISA!

masa roboty mnie czeka… a potem podorabiać do wszystkiego skórki.

pampersstory.pl też się kiedyś swojej dawnej skórki doczeka, bo pliki są na dysku, tylko wpisy i komentarze się nie uchowały bo utknęły w bazie danych hostingu, którego już nie ma.

Przy okazji testuję darmowe hostingi.
Obie domeny .pl są postawione na jakiś dziwnych serwerach vooa.pl wyposażonych w interfejs Vista coś tam… bardzo wygodny i prosty w obsłudze… tzn interfejs prosty, bo hosting taki sobie i lubi się zacinać, jednak nie aż tak jak bliźniaczy darmowy-hosting.tk, którego absolutnie nie polecam.
Zaś manachisa.za.pl siedzi sobie na serwerach friko.pl i właśnie chyba tam poprzenoszę się z majdanem, sprawdzę tylko, jak tam jest z parkowaniem własnych domen.
Friko.pl polecam szczególnie dla takich pań mnie podobnych, co nie za bardzo halo w te klocki ale coś tam próbują dociec.
Szczególnie jak się ma ambicje powalczyć ze swojskim WordPressem, bo jest taka opcja, że automat instaluje nam wybrany system Jumla WordPress czy coś tam innego… lista jest długa.
Rejestracja przebiega prosto i szybko zatem dla samej próby “jak to się żyje na swoim” warto spróbować.

kategoria notki blog — Tagi: , , — jamatka @ 12:19

dziennik

  • 22 sierpnia 2010wczoraj nareszcie wyrównaliśmy szczerbę w ewolucyjnym płocie i nadrobiliśmy braki.Nareszcie dziecko dokonało epokowego odkrycia, ze jak na chwilę przestanie machać tymi łapami to może wykorzystać je do podparcia podczas siedzenia. Tak nagle tego dokonało, podobnie jak nagle przypomniało sobie o obrotach z pleców na brzuszek… tylko w odwrotną stronę jakoś nie bardzo. A wszystko to z okazji półrocznej "rocznicy"
  • 18 sierpnia 2010no i mamy pierwsze uczulenie. Przy okazji dowiedziałam się jak to wygląda bo ciągle nie byłam pewna czy to co jej wyskakuje na nosku to trądzik niemowlęcy czy uczulenie.To teraz wiem.Teraz trzeba określić na co to uczulenie.Czy na nowe mleko?Czy na kaszkę kukurydzianą z truskawkami?Czy na ro-coś tam ryżowe z czymś tam m.in pomidorami.Mam nadzieję, ze to nie mleko a stawiam na truskawki.
  • 12 sierpnia 2010O! już dwunasty. To za tydzień i dzień kończymy pół roku. Kończy się puszka z Bebilonem 1 i korci mnie strasznie zeby już kupić dwójkę. Tym bardziej, że Inka za mlekiem najwyraźniej nie przepada.I jakoś tak się samo zrobiło, ze zasypiamy już same. Ja tylko podchodzę kiedy zajęczy bo jej smoczek wypadł. A raczej sama go wyrzuciła.

katalogi

    Z brzucha wzięte w katalogu Gwiazdor Najlepsze Blogi Katalog blogów. Najlepsze blogi. Family BlogsBlogging My BlogCatalog Z Brzucha Wzięte Stronę monitoruje stat24