No sama nie wierzę ale wzięło mnie z rana na porządki właśnie w Pampersowie!
i wprawdzie miałam to zrobić stopniowo i po cichu ale to się przecież nie da… bo jak zobaczyłam ten bajzel na kolanie składany byleby coś wisiało, to okrzyk grozy w gardle mi uwięzł i wykrzyczeć gdzieś go muszę.
Linki… przede wszystkim linki i w ogóle cały sidebar.
Do wymiany!
Zatem to tu teraz co się wyświetla jest nieważne, bo jest w remoncie.
Pampersa wprawdzie R.I.P jak najbardziej ale jest teraz Jamatka i chyba tak zostanie bo od pierwszego razu przypadła mi ta ksywa do ucha.
Pierwszy raz tak się zdarzyło… wprawdzie prosty prosiaczek był jeszcze cool, ale za długo się pisze i w ogóle. A Jamatka jest strzałem w samo sedno.
No to okej. Biorę się za te porządki, zanim na deklaracjach się skończy, bo w domu Miski robią porządki drugi dzień w pracowni… bardzo gruntowne, bo szykują się powoli do wydzielenia pokoiku dla nas dziewczynek na dole, bo Inoczki rozwój, że tak powiem, motoryczny postępuje w takim tempie, że ani się obejrzymy jak nam dziecię popełznie. A wtedy na górce mieszkać się nie da, bo nerwowo nie wyrobię a łatwiej będzie zagrodzić wejście na schody niż wykombinować cokolwiek odwrotnego.
To tego…
To lecę!







komentarze