rss notki
mail
...
...
...

kolejne strony

tagi

20 lutego 2010

czy słyszał ktokolwiek gdziekolwiek płacz naszej Inoczki?

chodzi oto, że Inoczka nie płacze
Wcale… tzn na razie.
Je i śpi a jak nie śpi to się światu przygląda i na całym oddziale nie ma mniej kłopotliwego dziecka.
I tylko jak śpi to widać jak toczy się w niej bogate życie wewnętrzne bo uśmiecha się szeroko, potem krzywi do płaczu, marszczy brwi, stęka, kwili, wzdycha, ocha i acha bez przerwy.

Dlatego wszyscy się nad Inoczka rozczulają i jeszcze dlatego, że Inoczka jest maciupcia, czego akurat zdjęcie pokazać nie umie. Nie jest chuda, wręcz przeciwnie, jest b. zgrabna i proporcjonalna i okrąglutka i ma b.jasną karnację bez żadnych przebarwień poporodowych..
Tylko jest taka filigranowa.
Jedynie 3 kilo z maleńkim kawałkiem, tak maleńkim, że nie warto o nim wspominać a sterczy nad ziemię jedynie na 52cm długości.
Taka zabaweczka.
Słodka jest.

A ja jestem prawie jak nowa.
Prawie nie krwawię, żadnych większych obrzęków ani nic, kibelek zaliczam w pełnym zakresie bez problemu…
A skąd to tak?
A bo zarządziłam się sama i jak nikogo nie było nieomal sama urodziłam i nie zdążyli mnie rozciąć.

Bo było strasznie…
Miałam ochotę skoczyć przez okno…wielką ochotę. Na moje szczęście w sali obok pojawiły się problemy i zostawili mnie samą sobie.
No to się sobą zarządziłam, jak mi moje ciało dyktowało.
Kolejny argument, że gdybym rodziła w domu było by szybciej, łatwiej i bezboleśniej.
Chociaż na szpital nie narzekam i zamierzam go potem polecić z czystym sumieniem.

Także siadam na stołeczkach bez problemu sprawniej niż Madonna z jutuba do Ewangelli Pasoliniego.

I pewno to jest ta boska tajemnica.
Że nikt nam z Inoczką w urodzeniu się nie przeszkadzał.



komentarze[16]

kategoria notki Inka — Tagi: , , , — jamatka @ 20:51

19 lutego 2010

NO TO JUŻ…

ufff … właśnie skurcz się skończył między tytułem w wpisem.

Zatem jakby kto nie zauważył treści fiszek u góry to już!

Koło czwartej rano się obudziłam na fest a koło piątej nie miałam już wątpliwości.
Skurcze nieregularne… jak dla mnie na stan obecny mocne czyli takie że se jęknąć cicho muszę… czasem głośniej i kilka razy…

od pół do jednej minuty w odstępach 7 – 15minut.

komentarze [29]

kategoria notki Inka — Tagi: , — jamatka @ 06:00

18 lutego 2010

na rano…

i Dzień Dobry.

już już mi się oczka zamykały przy lekturze tematów około cukrzycowych jak zajrzałam jeszcze tylko do Kiddie and More
i właśnie chciałam dodać teraz coś od siebie do inicjatywy…

..

i już zasypiam… tylko czy po czymś takim mi się to teraz uda?

Wskazania jak najbardziej dla ciężarnych, bo działa lepiej niż 6 mocnych kaw.
Dlatego spieszę zapodać jeszcze przed świtem, coby mogło się komuś przydać, jakby kto…
przypadkiem…
tak rano…
kiedy ja jeszcze śpię bo są ferie…

A w ogóle to już dawno chciałam wspomnieć, że blog Kiddie and More działa na mnie dziwnie stymulująco…
tzn ma osobliwie duży wpływ na moje nastroje…
tylko niezręcznie było mi czynić wyznania… tak przy ludziach i do ludzi…;)
N`ale dziś potwierdziło się to tak dobitnie, że nie ma co się z tym dłużej kryć.

Dobranoc i na Dzień Dobry!


komentarze[6]

kategoria notki znaleźne — Tagi: , , , — jamatka @ 23:45

Pan Brzuszek i Główka przedstawia

itede…

Główka boli a brzuszek to tradycyjnie… a do tego jeszcze mdłości jakieś ciągle… nie wiedzieć skąd i dlaczego.
Choć wyjątkowo dziś się wyspałam, ale ten sen też taki płytki bo … n`bo…

bo wstyd się przyznać i też nie wiem skąd i dlaczego, ale chrapię ostatnio tak donośnie, że sama siebie budzę.
Coś mi się tam chyba w środku przesunęło za bardzo do góry, czy wręcz obwisło zanadto na dół i teraz pęd wdychanego i wydychanego powietrza wprawia to coś w takie soczyste furczenie i…

i furczę po nocach, a także i dniami jak mnie zmoże… jak… jak…
jak furkonetka!

Zatem elokwencją okołocukrzycową nie da się błysnąć w takich warunkach.
A co mam na siłę się po-pisywać jak błyszczeć nie będzie… o suchych faktach to se można przeczytać gdziekolwiek.
Mogę tu zaraz sypnąć linkami, ale po co, skoro każdy se może wygrzebać z sieciowego śmietnika.
zatem sory, ale źle się czuję… dziś…
podobnie jak wczoraj…
i przedwczoraj…

i przedprzedwczoraj…

i pewno jutro… nie ma co się łudzić.
Będzie już tylko gorzej… aż do końca.

Jednak tak się nastymulowałam dzisiaj za pośrednictwem Vice Squad, Post Regimentu i Arethy Franklin, że i-dea-mnie-na-dea jak balonik… jeszcze nie wiem jaka to ma być idea ale się obaczy.

W każdym razie w pierwszych dniach żywota blogu „Z brzucha wzięte”,… który też powstał dla idei, jaka powoli dopiero teraz zaczyna się kształtować… popełniłam pewien wpis.
Przypomnę go, bo to dawno było i pewnie wiele osób do mnie zaglądających obecnie, w aż tak zamierzchłej przeszłości pampersie nie grzebie.

Bo chcę sobie zastrzec…
a tak… prawa autorskie do pomysłu chcę zastrzec, bo przywiązana jestem i jakby kto sobie zawłaszczył to bym czuła stratę…
tylko jeszcze nie wiem jaki to ma być pomysł, ale coś tam się lęgnie…
W każdym razie pomysł ma już Imię.
A to imię to:

MATRIOSZKA

na razie wiadomo tylko, że ma to być mocno dla kobiet i dziewczyn i małych dziewczynek i dzidź, dla matek i córek, dla brzuchów i macic…
np

Stowarzyszenie Macic Zaangażowanych Emocjonalnie „Matrioszka”

Na przykład…

ale nie wiem dokładnie, bo głowa mnie boli…

A ponieważ w mojej głowie równie dynamicznie wszystkie myśli się rodzą, co błyskawicznie z niej wietrzeją, to nie czekam na wyparowanie, tylko se zaklepuję.

prawa autorskie © 2010, Pampersa
Prawa autorskie dotyczą nazwy projektu zaangażowanego społecznie pt. Matrioszka, jaki mi przyjdzie do głowy, jak tylko ta głowa przestanie mnie boleć.


i wpis…

Czym Ty myślisz, kobieto?! mózgiem czy macicą?! bo ja macicą.


komentarze [5]

kategoria notki mondrości dla potomności — Tagi: , , — jamatka @ 18:17

Dzisiejszy dzień ogłaszam Dniem Żałoby Narodowej!

Tragedia Haiti. Ciężarne kobiety bez dachu nad głową. „Rodzą na ulicy”

no właśnie… a co? Nie wolno mi?

Proponuję innym zrobić to samo na swoich blogach, bo jakoś temat najwyraźniej zbyt mało chwytliwy medialnie, zatem postanowiłam sama, choć tym małym gestem ująć się za maluczkimi tego świata.

kategoria notki znaleźne — Tagi: — jamatka @ 12:27

dziennik

  • 22 sierpnia 2010wczoraj nareszcie wyrównaliśmy szczerbę w ewolucyjnym płocie i nadrobiliśmy braki.Nareszcie dziecko dokonało epokowego odkrycia, ze jak na chwilę przestanie machać tymi łapami to może wykorzystać je do podparcia podczas siedzenia. Tak nagle tego dokonało, podobnie jak nagle przypomniało sobie o obrotach z pleców na brzuszek… tylko w odwrotną stronę jakoś nie bardzo. A wszystko to z okazji półrocznej "rocznicy"
  • 18 sierpnia 2010no i mamy pierwsze uczulenie. Przy okazji dowiedziałam się jak to wygląda bo ciągle nie byłam pewna czy to co jej wyskakuje na nosku to trądzik niemowlęcy czy uczulenie.To teraz wiem.Teraz trzeba określić na co to uczulenie.Czy na nowe mleko?Czy na kaszkę kukurydzianą z truskawkami?Czy na ro-coś tam ryżowe z czymś tam m.in pomidorami.Mam nadzieję, ze to nie mleko a stawiam na truskawki.
  • 12 sierpnia 2010O! już dwunasty. To za tydzień i dzień kończymy pół roku. Kończy się puszka z Bebilonem 1 i korci mnie strasznie zeby już kupić dwójkę. Tym bardziej, że Inka za mlekiem najwyraźniej nie przepada.I jakoś tak się samo zrobiło, ze zasypiamy już same. Ja tylko podchodzę kiedy zajęczy bo jej smoczek wypadł. A raczej sama go wyrzuciła.

katalogi

    Z brzucha wzięte w katalogu Gwiazdor Najlepsze Blogi Katalog blogów. Najlepsze blogi. Family BlogsBlogging My BlogCatalog Z Brzucha Wzięte Stronę monitoruje stat24