migam się.
Znowu się migam… heh.
Mam super temat na notkę, bo była teściowa i zaistniała kwestia chrztu. I właśnie o chrztach w kontekście moich dzieci i w kontekście ogólnym miałam napisać i nakręciłam się jak bombowiec, ale przyszedł właśnie Ptyś i powiedział, że wpadł na pomysł, do czego można wykorzystać Duck Spell, po naszemu czar kaczkowy. I nie spocznę dopóki nie sprawdzę.
Tematy pokrewne
Kategoria:STONEKEEP na kaliber64.pl
Zatem w uatrakcyjnianiu tego bloga ponownie wyręczy mnie Inoczka. W końcu dwie tylko jesteśmy na ich trzech, to musimy się wspierać nawzajem.
Poza tym skończyłam już galerię na my.opera.com i m.in po to ją założyłam, żeby łatwo i przyjemnie tutaj się migać. Teraz będę tylko systematycznie ją uzupełniać.
Chyba.
a na fotce cała moja Inoczka, normalnie.
Szczwana sztuka.
Tatkę już dawno owinęła wokół palca na „wróbelka”. Jak go widzi to tylko tak załopocze skrzydełkami czterema jak pisklę w gniazdku i już siedzi na rękach.
Że siedzi to mało, dodatkowo Tatko musi jeszcze chodzić. Jak Tatko staje na moment to dziecko dźga Tatkę w boki piętkami jak zawodowy dżokej i wio Tatku!
Tatko nie protestuje, tylko się cieszy.
Dziwne typy te Tatki.
Trudno im dogodzić.
Oj trudno.






komentarze