bleeh… jest okej, tylko nie chce mi się pisać ani coś tam, poza tym masę roboty mam i mdli mnie i wogle… jak se to wszystko poukładam to otworzę blogi na nowo. I tyle…
A… i wszystkie depresje mnie odeszli jak ręką odjął… ale mam pałera teraz :)… hehe.
Choć fajnie wcale nie jest… chyba. Podejrzewam, że chłop chce mnie urobić coby wysłać w to miejsce, gdzie królowe chodzą piechotą a wracają taksówkami… ale ze mną teraz nie tak łatwo… jestem silna i wredna. Kurde… normalnie ze dwa lata jak nie więcej takiej siły w sobie nie miałam. Będzie okej. Wiem to.
To tyle … na jakiś czas.
Potem dam linka do ulotki jaką zrobiłam.
Normalnie agencje towarzyskie to się powinny do mnie ustawiać w kolejkach na zapisy.
Będę miała trochę czasu to se poszperam w kalendarzach i wpisach coby ustalić mniej więcej który to już tydzień… bo już mi przeszkadza np w siedzeniu przy kompie i spaniu na brzuchu, więc jakieś tam to już jest.






komentarze